Z racji weekendu i ślicznej pogody postanowiliśmy ruszyć nasze tyłki i zrobić sobie tour do o koła zatoki, no może tylko jej części, nie mniej z racji tego ze od morza wiało to szybko robiło się zimno, sakramencko zimno, bo jakby nie patrzeć prognoza mówi, że dziś mamy -6, -7.
Było bardzo fajnie, gdyby nie ten wiatr to można by było pochodzić dłużej a tak to zrobiliśmy tylko 2 godzinki. Może jeszcze wieczorem zrobimy jakiś 2 spacerek.
Nie mniej udało mi się popełnić kilka ciekawszych (mam nadzieje) fotek.
Niestety nie mam jak ich obrobić z racji tego ze na lapku mam tylko picasse a poza tym jakość matrycy w tym służbowym dellu to idź i nie wracaj, nie mniej zapraszam do obejrzenia kilku fot, no może kilkunastu












