Jacek 'yacenty' Skowroński

Blog Jacka

Raahe w świetle dnia



Raahe w świetle dnia, originally uploaded by jacek.skowronski.

Z racji weekendu i ślicznej pogody postanowiliśmy ruszyć nasze tyłki i zrobić sobie tour do o koła zatoki, no może tylko jej części, nie mniej z racji tego ze od morza wiało to szybko robiło się zimno, sakramencko zimno, bo jakby nie patrzeć prognoza mówi, że dziś mamy -6, -7.

Było bardzo fajnie, gdyby nie ten wiatr to można by było pochodzić dłużej a tak to zrobiliśmy tylko 2 godzinki. Może jeszcze wieczorem zrobimy jakiś 2 spacerek.

Nie mniej udało mi się popełnić kilka ciekawszych (mam nadzieje) fotek.
Niestety nie mam jak ich obrobić z racji tego ze na lapku mam tylko picasse a poza tym jakość matrycy w tym służbowym dellu to idź i nie wracaj, nie mniej zapraszam do obejrzenia kilku fot, no może kilkunastu

Raahe w świetle dnia

Raahe w świetle dnia

Raahe w świetle dnia

Raahe w świetle dnia

Raahe w świetle dnia

Raahe w świetle dnia

Raahe w świetle dnia

Raahe w świetle dnia

Raahe w świetle dnia

Raahe w świetle dnia

Raahe w świetle dnia

Raahe w świetle dnia

Add a comment

W Raahe świeci słońce

Dziś przeżyłem szok – po raz pierwszy zobaczyłem takie duże białe coś na niebie co sakramencko mocno świeciło – tak to było słońce – po raz pierwszy od 20 listpada zobaczyłem na tej ziemi słońce. Pierwszy raz w zyciu widziałem zeby słonce w południe ledwo wychodziło ponad 2 piętrowy (parter i piętro) budynek, rzeczywiscie – chyba jesteśmy daleko na północy.
Fajnie, że jest jasno gorzej ze mamy obecnie wyż dzięki któremu temp poszła w dół i mimo ze nad morzem to jest około -20s C, odczuwalna raczej niżej. Dla przykładu dzis po 10 minutach intensywnego marszu czułem, że mnie szczypie skóra na udach, nie mówiąc o tym jak bardzo piekły mnie ręce kiedy wyciągnąłem je z kieszeni kurtki – uwaga miałem „dobre”, tak mi sie do dzis wydawało, polarowe rękawiczki z jakims Thinsulatem czy innym badziewiem, jednak to jest dobre w pewnych umiarkowanych granicach. Co za dużo to jednak nie zdrowo.

Add a comment

Pada snieg, pada snieg, pada snieg w Raahe

Ile może padać snieg non stop? myslałem, że pół dnia, no może cały dzień.
Myliłem się, tutaj pada od poniedziałku wieczorem i nie zanosi się aby miało przestać…
nie mniej zrobiło się zimno – bynajmniej nie ma chlapy ale ranny spacerek do pracy przestaje być przyjemny, zobaczymy co bedzie dalej – na jutro zapowiadają -18 więc zobaczymy jak tu będzie

Add a comment

Hotelli Tiiranlinna

Hotel, bo tyle właśnie po fińsku znaczy Hotelli, co ciekawe ponoć ma **** ale w środku nie wygląda jakoś – wszedzie dywany, które co tu dużo mówić zapodają kurzem i takim duchem czasu – po prostu czuć je na każdym kroku,

Śniadanko – hmm co tu bajki pisać, rano byłem nie tomny to nie w głowie było mi szukanie co jest w menu – proste dwie kanapeczki z serkiem i pomidorkiem, prosta herbatka i do roboty. Ogolnie smakowało ale szału nie robiło.
Ciekawostka dnia – na sniadaniu było obecne uwaga 3 osoby – Mikołaj, Grześ i ja :) po ilości naszykowanego wrażenia jakie widziałem spodziewam się, że jesteśmy tutaj jedynymi gośćmi!!!!
Niestety w łazience jest jak w przysłowiowej psiarni – tak sakramencko zimno – ogrzewanie nie działa – wiedzą o tym, pani z recepcji się tłumaczyła ze padła jakaś pompa w 3-4 dni ma być naprawiona!!! w pokoju też nie za ciepło 17-18stopni.
Z hotelu do roboty jest dalej jak z Hovi o całe 11-12minut, teraz droga zajmuje nam plus minus 24minuty, nie jest zbyt przyjemnie ponieważ w Raahe teraz ostro daje się we znaki bryza i wieje do morza, że hej.

teraz pora powoli myśleć o rozprostowaniu kości tak więc prysznic i prosto do wyra bo tak tu zimno ze po wyjsciu jedyne co mozna zrobić to spac.
Do kolejnego wpisu

Add a comment