Jęczmień ozimy – sezon 2015 czas start

Pogoda na Dolnym Śląsku zmienia się bardzo szybko. Dziś o godzinie 11:45 auto pokazywało mi 18 stopni. Postanowiłem zrobić niedzielną rundę po polach. Na pierwszy rzut poszła pszenica – relację z odwiedzin pól pszenicy prezentuję tutaj:  http://www.yacenty.pl/2015/03/pszenica-ozima-sezon-2015-startuje/. Następnie udałem się pod Nowice aby zobaczyć jak wygląda nasz jęczmień ozimy – odmiana Wintmalt.

Wybór na odmianę jęczmienia ozimego Wintmalt padł, jako kontynuacja dobrych doświadczeń w lat ubiegłych. W minionym sezonie (2013/2014) udało się nam zebrać rekordowy w ramach gospodarstwa – gigantyczny wręcz plon – 11.2 t/ha. Pogoda w zeszłym roku była wręcz idealna dla zbóż na obszarze Dolnego Śląska.

 

Jak widać na zdjęciach wegetacja ruszyła już na całego. Kolor się zmienia, widać przyrosty roślin. Najbardziej co mnie martwi to totalny brak wody.

Niestety brak opadów jesienią, brak śniegu, brak deszczu w marcu i w polu mamy dosłownie popiół.

W tym sezonie głodzimy jęczmień ozimy – jest stanowczo za mocno rozkrzewiony.  Świadomie opuszczamy pierwszą dawkę azotu. W późniejszych fazach planujemy uzupełnić to 140 kg N w 2 dawkach.

Więcej zdjęć rzepaku w mojej galerii na AgroFoto.pl

Rzepak ozimy – sezon 2015 startuje

Pogoda na Dolnym Śląsku zmienia się bardzo szybko. Dziś o godzinie 11:45 auto pokazywało mi 18 stopni. Postanowiłem zrobić niedzielną rundę po polach. Na pierwszy rzut poszła pszenica – relację z odwiedzin pól pszenicy prezentuję tutaj:  http://www.yacenty.pl/2015/03/pszenica-ozima-sezon-2015-startuje/. Następnie udałem się pod Świdnicę aby zobaczyć jak wygląda nasz rzepak ozimy – odmiana Rohan F1.

Wybór na odmianę rzepaku ozimego Rohan F1 padł, jako kontynuacja dobrych doświadczeń w lat ubiegłych. W minionym sezonie (2013/2014) udało się nam zebrać rekordowy w ramach gospodarstwa – gigantyczny wręcz plon – 5.12 t/ha. Pogoda w zeszłym roku była wręcz idealna dla zbóż na obszarze Dolnego Śląska.

 

Jak widać na zdjęciach wegetacja ruszyła już na całego. Kolor się zmienia, widać przyrosty roślin. Najbardziej co mnie martwi to totalny brak wody.

Niestety brak opadów jesienią, brak śniegu, brak deszczu w marcu i w polu mamy dosłownie popiół.

We wtorek przyjechał azot i od razu weszliśmy w pole. 3 marca rzepak ozimy dostał 100 kg N i 24 kg S. W późniejszych fazach planujemy uzupełnić to 140 kg N w 1 dawce.

Więcej zdjęć rzepaku w mojej galerii na AgroFoto.pl

Pszenica ozima – sezon 2015 startuje

Pogoda na Dolnym Śląsku zmienia się bardzo szybko. Dziś o godzinie 11:45 auto pokazywało mi 18 stopni. Postanowiłem zrobić niedzielną rundę po polach. Na pierwszy ogień poszła pszenica ozima.

 

Jak widać na zdjęciach wegetacja ruszyła juz na całego. Kolor pszenicy ozimej się zmienia, widać przyrosty roślin. Najbardziej co mnie martwi to totalny brak wody.

Niestety brak opadów jesienią, brak śniegu, brak deszczu w marcu i w polu mamy dosłownie popiół. Pogoda na ten tydzień przewiduje opady ale mają być drobne i dopiero w drugiej części tygodnia. Mając ograniczone zaufanie do prognozy dłuższej niż 48 godzinna, zaczynam mieć obawy jak to będzie z tą naszą pszeniczką na starcie.

We wtorek przyjechał azot i od razu weszliśmy w pole. 3 marca pszenica ozima dostała 50 kg N i 12 kg S. W późniejszych fazach planujemy uzupełnić to 190 kg N w 3 dawkach (odpowiednio 90 i dwie dawki po 50 kg).

Pszenica ozima (Sailor i Arkadia) była u nas wysiana w ilości 210 kg/ha – wschody były świetne, w związku z czym nie trzeba jej krzewić stąd decyzja o niskiej dawce startowej – tylko 50 kg czystego azotu.

Więcej zdjęć pszenicy w mojej galerii na AgroFoto.pl

Groch siewny – zaczynamy sezon 2015

Od czegoś trzeba było zacząć prace polowe. W tym roku tak się poskładało, że nie zaczęliśmy od nawozów (długa historia amatorstwa z tymi nawozami jest), ale od zasiewów – na start poszedł groch siewny.

Dlaczego groch? Po co nam groch?

Wszystko swój początek wzięło rok temu kiedy przeczytałem ulotkę na temat zazielenienia (trudne słowo – ale próbuję je wyjaśnić w kolejnym wpisie na blogu). W dużym uproszeniu, Unia wymaga od nas aby cześć pola przeznaczyć na ugorowanie bądź też posiać rośliny z grupy tzw roślin proekologicznych (więcej i mądrzej na stronie Agencji). Zastanawialiśmy się co wybrać – groch czy soję. Padło na groch siewny z następujących powodów:

  • mamy siewnik, którym można posiać groch;
  • mamy kombajn, którym można zebrać groch;
  • mamy trzodę, którą można skarmić groch;
  • groch jest w Polsce uprawiany od dawna (soja dopiero wchodzi).

Od planu do realizacji minęło trochę czasu, ale udało się kupić nasiona – co nie było takie proste, gdyż rynek nasion nie był zbytnio przygotowany na taką szybką decyzję urzędników. Jako ciekawostka – nasiona przyjechały do nas z Czech.

Ludzie różnie mówili kiedy wjeżdżać z grochem. Jedni że końcem marca, początkiem kwietnia, inni – jak tylko da się wjechać w pole. Mi udało się wjechać w pole wczoraj – 28. lutego. Wróciłem z podróży, o 17 wsiadłem na traktor i w pole – orać. Oczywiście z przygodami, bo najpierw zerwałem dwa bezpieczniki a później koń odmówił posłuszeństwa. Pierwsze tankowanie po zimie – kijowe paliwo poszło do baku i problem gotowy. Szczerze powiem, jeszcze nie widziałem, żeby ciągnik tak krzyczał na operatora. Bez latarki, bez niczego (bo jak się okazało mój telefon miał 5% i nie pozwalał włączyć latarki), spuściłem syf z filtra i udało mi się zjechać na bazę.

Pług Vogel&Noot XM950
Pług Vogel&Noot XM950 – zerwany kołek

Sobota – 6 rano pobudka, szybki serwis filtrów paliwa i w pole. Złapałem świt w polu – do 10 się uporałem. Zmiana pługa na agregat i w pole – i tutaj muszę powiedzieć ze zakup Kompaktora to najlepsze co się trafiło w ostatniej 5-latce na gospodarstwie (dzięki Grzesiu!). Uprawione – warunki wilgotnościowe idealne do siewu.

Lemken Kompaktor 400A
Lemken Kompaktor 400A – uprawa pod groch siewny

 

Po obiedzie, kalibracja siewnika i w pole. 280 kg/ha, głębokość siewu ok 6-8 cm, ścieżki przedwschodowe (jak w rzepaku) i ogień. o 17.30 było po zawodach.

Kuhn-Nodet Logiseme M3000
Kuhn-Nodet Logiseme M3000 – siew grochu

 

Mój pierwszy groch w życiu posiany. Na próbę tylko 3 ha. Jestem ciekaw co z tego będzie.

Podsumowując agrotechnikę:

  • 26.02 – nawóz – Polifoska 200kg/ha
  • 27/28 – orka
  • 28.02 – uprawa
  • 28.02 – siew ok 280 kg/ha
Groch siewny.
Groch siewny – uprawa

Więcej zdjęć z uprawy grochu znajdziecie w mojej galerii na AgroFoto.pl

Protesty rolnicze – sytuacja rolników

W ostatnich dniach bardzo dużo pisze się, mówi się na temat sytuacji rolników, jak również całej branży rolnej. Rolnicy wyszli na ulice! Czy słusznie? Pozwólcie ze przedstawię swój punkt widzenia na ten problem. Czy protesty rolnicze są zasadne?

Do popełnienia tego wpisu nakłonił mnie wywiad radiowy RMF FM z panem Eugeniuszem Kłopotkiem z PSL, który to podobno jest szefem dużego – około 1000 ha gospodarstwa rolnego (państwowego jeszcze). Ten oto Pan wkurzył mnie nie miłosiernie jednym zdaniem, które w moim odczuciu prowadzi do skłócenia ludzi z miasta z rolnikami. Padło stwierdzenie w stylu: rolnicy opamiętajcie się, przecież dostajecie 1000 zł dopłat do hektara. To własnie mnie zagotowało.

Jednym zdaniem można wywołać bardzo fajną wojnę. Ludzie z miasta myślą – kurde ile ja muszę pracować aby dostać 1000 zł. Jest sobie taki chłopek roztropek, ma 30ha (tak jak ma mój brat) i dostaje sobie 30 tysięcy złotych rocznie – bagatela 2500 zł miesięcznie. Trzeba się natyrać w miesicie aby taką kasę przytulić, co nie?

W pełni tutaj rozumiem takie myślenie i je popieram. Za darmo 30.000 PLN (słownie: trzydzieści tysięcy złotych) rocznie – SUPER!

Takie są realia, rolnicy dostają dopłaty z Unii i od naszego rządu.

Pytanie, czemu? po co? dlaczego? rolnicy, polscy rolnicy dostają dopłaty?

Odpowiedz jest prostsza niż Wam wszystkim się wydaje. Polski rolnik dostaje dopłaty bo cały świat dostaje. Rolnictwo od bardzo dawna jest dotowane. Ciężko mi teraz nawet powiedzieć od kiedy i w jakim wymiarze, na pewno od czasów wspólnoty europejskiej – jakkolwiek ona się nazywała. EU dotuje rolnictwo, USA dotuje rolnictwo, Ameryka Południowa dotuje rolnictwo, Chiny dotują rolnictwo.

Mamy taki przykład – polski rolnik dostaje 1000zł dopłaty, sprzedaje pszenicę po cenie „rynkowej”, która jest bardzo mocno ustawiona politycznie przez układ EU/USA/CHINY i coś na tym zarabia. Ile zarabia? Zacytuję tutaj Wielkopolską Izbę Rolniczą (www.wir.org.pl) i jej kalkulacje dochodowści na pszenicy, które wg wielu moich znajomych  fachowców od rolnictwa są uważane za słuszne (prawidłowe).

Wg tych oto zacytowanych wyliczeń (uwzględniając dopłaty obszarowe), polski rolnik na tonie pszenicy zarobił 1053zł, czyli po odjęciu dopłaty około 53 złote. Biorąc pod uwagę fakt, iż gospodarstwa uważane za dochodowe mają 15ha i więcej taki rolnik zarobił 15×1053 czyli 15795 zł w 2014 roku, co po przeliczeniu na miesiąc daje nam 1316zł. Teraz wyobraźmy sobie sytuację ze dopłaty nie ma – ten sam rolnik zarabia 53 zł na miesiąc. Co wy na to? Przypomnijcie mi proszę jaka jest minimalna pensja w PL?

Dobrze polski rolnik ma dopłatę, ale chcąc nie chcąc żyje w EU. Jaką dopłatę ma nasz zachodni sąsiad, do tej samej produkowanej pszenicy, gdzie ciągniki kosztują tyle samo, ON kosztuje tyle samo, nawozy też, środki ochrony roślin też? No jak myślicie? Ile?

No właśnie problem w tym, że 346 E, a w Grecji czy na Malcie nawet 500 E do 1 ha, za to na Łotwie ledwo przekracza 100 E.

Mam nadzieje ze w tym świetle trochę inaczej popatrzycie na rolników i całe rolnictwo.

Wielu nam zarzuca, że nie umiemy zarządzać, nie umiemy inwestować i przez to nie stać nas na spłatę tych super hiper ciągników za 150, 200, 300 czy nawet 500 tysięcy złotych ciągników które jadą na Warszawę.

To jest gospodarka sterowana na linii Bruksela – Waszyngton – Pekin. Polski rolnik ma gówno do gadania. Mój brat rok temu sprzedawał 1 świenię (120kg wagi) za 700zł, dziś sprzedaje ją za 350zł i nie ma gdzie i jak sprzedać drożej. 3 lata temu w ówczesnej sytuacji podjął decyzję o inwestycji. Zainwestował w kombajn za kupę siana. Czy bank teraz to obchodzi ze świnia jest za 350 zł? Rata jest do spłaty i tyle, koniec kropka.

Wracając do sedna sprawy. Rolnicy dostają dopłaty, ale będąc w Unii, będąc w Europie, będąc w dzisiejszym Świecie – muszą je dostać, inaczej wielu z was drodzy, szczególnie ci z miasta na chleb w piekarni patrzyłoby prawie jak na BMW w salonie. Rolnicy żyją w bardzo mocno sterowanych realiach, niby mówi się o gospodarce wolnorynkowej a tu jest guzik z pętelką a nie wolny rynek. Kwoty mleczne, kwoty cukrowe, limity, embarga i Bóg wie co jeszcze.

Nie dajcie się wymanewrować politykom, którzy mówią to co muszą aby mieć poparcie. Zainteresujcie się. Macie głowy na karku to myślcie!

Bardzo dobrze ze rolnicy wyszli, pokazali swoją sytuację – dyskusyjna dla mnie jest tylko forma i ludzie którzy stoją na czele tego pochodu, ale o tym już za parę dni…

Więcej o protestach rolniczych przeczytacie na Największym portalu rolniczym – AgroFoto.pl

 

 

Sezon 2014 rozpoczęty – wysiew nawozu

25 lutego rozpoczęliśmy sezon prac polowych 2014.

Na pierwszy ogień oczywiście wysiew nawozu azotowego.

Rankiem posialiśmy 420 a po korekcie 400 kg Saletrosanu na rzepak – tym samym dało to nam 100 kg N i 52 kg S.

Później jak zeszła już rosa zaatakowaliśmy zboża – 200 kg Saletrosanu, który dał 50 kg N i 26 kg S.

Ciekawe czy zima jeszcze wróci?

Niestety tym razem jako fotka zdjęcie z lat poprzednich. (ja niestety leżę i kaszlę – zdycham)

 

Jakie plany na dalszą część sezonu?

Jeśli chodzi o rzepak to do końca marca dodatkowe 100 kg N podane w szybko działającej saletrze. Jeśli chodzi o zboża to w pszenicy która jest bardzo gęsto posiana będziemy próbować dać 100kg N w drugiej dawce i koło 40-60 kg N na kłosa. Jeśli zaś chodzi o jęczmień ozimy będzie tylko 2. dawka i będzie to około 60-70 kg N

Jęczmień ozimy – stan po zimie – 23 lutego

Pomimo bardzo nie sprzyjającej jesieni – termin siewu był opóźniony o 2 tygodnie, dzięki lekkiej zimie jęczmień ozimy powschodził i rozwija się bardzo dobrze. Wegetacja idzie pełną parą i już na dniach wjedziemy z nawozem azotowym z dodatkiem siarki. W tym roku wybór padł na saletrosan w dawce 250 kg/ha co daje nam 60 kg N i 30 kg S w czystym składniku

Rzepak po zimie – 23. lutego

Była zima to nie było zbytnio natchnienia do biegania po polu z aparatem.

Zima w naszych okolicach była niespotykanie łagodna – 3 dni z temperatura ok -15, i kilka dni z malutkim śniegiem – dobrze ze akurat mróz przyszedł w momencie kiedy był ten mały śnieżek.

Jesienią rzepak był marny, głównie ze względu na kiepską orkę i na brak opadów. Jednak dzięki opadom w październiku i łagodnej późnej jesieni wegetacja szła i rośliny goniły zaległości. Dodatkowo dostał bardzo dużo różnych dodatków i na dzień dzisiejszy uważam, że stan plantacji po zimie mogę ocenić na 4+.

W tym tygodniu wjedziemy z nawożeniem. Plan na początek to 400 kg Saletrosanu. Co powinno nam dać 100 kg N i 50 kg S.

Jak to będzie w tym sezonie? Czy zima jeszcze wróci? Okaże się niebawem